Home » fashion

Blaski i cienie pokazów

5 grudnia 2009 Ten post czytało już 5 680 gości 1 komentarz

Nie tak dawno byłam na pokazie biżuterii Marcina Giebułtowskiego w Confashion. Pierwszym pretekstem do pojawienia się tam był talent Marcina. Drugim zwykła ciekawość, jak wyglądają imprezy modowe w Confasion, bo dostałam propozycję, aby się tam pokazać.

Giebułtowski Biżuteria 1

Jak się okazało na miejscu, Marcin Giebułtowski został zaproszony do udziału w imprezie charytatywnej. Idea piękna, szkoda tylko, że nie można było kupić cegiełek kartą płatniczą. Organizacja imprezy i miejsce na pokaz niestety słabe. Trudno aby było inaczej, bo Confashion to nie klub z miejscem na pokaz z prawdziwego zdarzenia, tylko całkiem przyjemny coctail bar. I tak powinno zostać.

Poza biżuterią na scenie pojawiły się między innymi bielizna, buty i galanteria. Nie będę Wam opowiadała, jak usiłowałam z moimi 160 cm wzrostu podskoczyć w tłumie, by zobaczyć zapowiedziane właśnie buciki, gdy ledwie widziałam modelkę do pasa;) Kiedy wreszcie się doczekałam, biżuteria weszła… i poszła… Dlatego poprosiłam Marcina, by podrzucił chociaż kilka cacek do obejrzenia z bliska.

Giebułtowski Biżuteria 2

Giebułtowski Biżuteria 3

Giebułtowski Biżuteria 4

Obiektywnie rzecz ujmując… Biżuteria Marcina zaprezentowała się najlepiej na tle całej imprezy. Sama impreza nie była szczytem moich marzeń. Pokazy biżuterii nie należą do najłatwiejszych w zorganizowaniu i wiele czynników ma wpływ na odbiór kolekcji: dobre światło, tło na którym znajduje się biżuteria. Ważne jest również to, by modelka chociaż na 3 sekundy zamarła na wybiegu, a fotograf i widz mogli zarejestrować detale. Cieszę się, że mam okazje od czasu do czasu zobaczyć co robi Marcin „oko w kamyk”, bez pośrednictwa miotających się modelek na wybiegu o wymiarach 2×3 metry.

Inną relację z pokazu możecie przeczytać na zaprzyjaźnionym z Fashioner blogu Życie na Szczycie.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 votes, average: 4,50 out of 5)
Loading...Loading...

1 komentarz »

  • Domini said:

    Tak, zgadzam się. Marcin tworzy miłe dla oka świecidełka. A że przyjaźni się z moją mamą, miewam okazję zobaczyć co nieco z jego produkcji w domowym zaciszu :)

Skomentuj wpis na blogu!

Wpisz komentarz poniżej lub trackback z Twojego bloga. Możesz również śledzić komentarze przez kanał RSS.

Pisz zrozumiale i na temat. Nie spamuj.

Możesz używać poniższych tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Chcesz, aby przy komentarzu pojawił się Twój avatar? Zarejestruj się na Gravatar.